top of page

Szacunek.

  • Zdjęcie autora: Anna Wolff - Ustawienia Systemowe
    Anna Wolff - Ustawienia Systemowe
  • 2 dni temu
  • 7 minut(y) czytania

Kiedy przychodzisz na warsztat ustawień systemowych, bardzo często mówisz o miłości, bliskości, bezpieczeństwie, zaufaniu. A jednak za wieloma tymi słowami stoi jedno głębsze pojęcie – szacunek.

Bez szacunku nie ma prawdziwej relacji. Może być przywiązanie, zależność, lojalność, lęk, ale nie ma spotkania dwóch osób jako osób. W psychologii mówimy wtedy o podmiotowości: o tym, że druga osoba nie jest „przedłużeniem” mnie, ale oddzielnym człowiekiem. W ustawieniach systemowych szacunek jest jednym z kluczowych warunków porządków miłości – zarówno wobec żywych, jak i wobec tych, którzy odeszli lub zostali wykluczeni.


Szacunek to postawa, w której uznaję:

  • że Ty jesteś oddzielną osobą,

  • że Twoje uczucia, granice i doświadczenia mają znaczenie,

  • że nie musisz być tacy, jak ja – ani po „mojej stronie” – żebym traktowała Cię z godnością.

Szacunek obejmuje kilka wymiarów:

  1. Uznanie granic - widzę, że masz prawo do swojego „tak” i swojego „nie”. Nie muszę się z nimi zgadzać, żeby je zauważyć.

  2. Uznanie odmienności - możemy mieć różne poglądy, style życia, wartości. Szacunek nie polega na tym, że myślimy tak samo, ale że nie deprecjonuję Cię za to, że myślisz inaczej.

  3. Uznanie doświadczenia - to, co przeżyłeś, jest prawdziwe dla Ciebie. Nie odbieram Ci prawa do Twojego bólu, Twoich przeżyć, Twojej historii.

  4. Uznanie godności - nawet jeśli się mylisz, nawet jeśli zrobiłeś coś trudnego – nadal jesteś człowiekiem. Nie redukuję Cię do jednego czynu, jednej etykiety.


W praktyce szacunek widoczny jest w drobnych zachowaniach:

  • w sposobie, w jaki słuchamy,

  • w tym, czy przerywamy i „wiemy lepiej”,

  • w tym, czy zostawiamy innym prawo do ich decyzji, nawet jeśli są inne niż te, które my byśmy podjęli.

Mity o szacunku – co nim NIE jest?

W wielu polskich domach słowo „szacunek” bywało nadużywane. Często słyszeliśmy:

  • „Masz szanować matkę/ojca!”

  • „Masz szanować starszych!”

  • „Tak się nie mówi do rodziców!”

I za tymi słowami często nie stał prawdziwy szacunek, tylko:

  • strach („jak nie będziesz grzeczny, będzie kara”),

  • uległość („muszę się dostosować, bo inaczej zostanę odrzucony/a”),

  • lojalność („nie wolno mi pomyśleć źle o rodzicu, bo to niewdzięczność”).

Warto jasno powiedzieć:

Szacunek to nie jest posłuszeństwo za każdą cenę.Szacunek to nie jest milczenie na przemoc.Szacunek to nie jest rezygnacja z siebie, żeby inni byli zadowoleni.

Jeśli ktoś używa słowa „szacunek” jako narzędzia kontroli – to nie jest szacunek.To jest manipulacja ubrana w język wartości.


Nie jesteśmy w stanie naprawdę szanować innych, jeśli nie mamy wewnętrznego szacunku do siebie.

Szacunek do siebie oznacza:

  • uznaję swoje uczucia („mam prawo czuć to, co czuję”),

  • uznaję swoje granice („mam prawo się nie zgodzić”),

  • uznaję swoją historię („to, co przeżyłam/em, miało wpływ i mogę o tym mówić”),

  • uznaję własne potrzeby („moja potrzeba nie jest mniej ważna niż potrzeby innych”).

W ustawieniach często widzimy osoby, które:

  • szanują rodziców aż tak bardzo, że… zapominają o sobie,

  • szanują partnera/partnerkę, ale kosztem własnego zdrowia, emocji, ciała,

  • szanują „system rodzinny”, ale nie szanują swojego „tak” i „nie” tu i teraz.

To nie jest pełny szacunek – to jednostronna lojalność.Prawdziwy szacunek obejmuje zarówno innych, jak i siebie.


Krótkie ćwiczenie: Moje zdania szacunku

Możesz zapisać lub powiedzieć na głos:

  • „Szanuję to, że czuję teraz… (nazwij emocję).”

  • „Szanuję to, że nie chcę już więcej wchodzić w takie sytuacje.”

  • „Szanuję swoje ciało, które daje mi sygnały.”

  • „Szanuję swoje tempo. Nie muszę być szybciej/głębiej/dojrzalej niż jestem.”

Obserwuj, co dzieje się w Twoim ciele, gdy mówisz te zdania.Czy to naturalne? Czy raczej pojawia się opór, krytyk, wstyd? To ważne informacje.


Szacunek w ustawieniach systemowych – porządki miłości

W pracy ustawieniowej, inspirowanej Bertem Hellingerem, mówimy o porządkach miłości. Jednym z nich jest porządek przynależności i hierarchii – każdy ma swoje miejsce.

Szacunek w tym kontekście oznacza:

  1. Uznanie, że każdy członek systemu ma prawo do miejsca – nawet ten, o którym „się nie mówi”,– nawet ten, który zrobił coś trudnego,– nawet ten, którego próbujemy wymazać z pamięci.

  2. Uznanie starszeństwa - rodzice są „duzi”, dzieci są „małe”.To nie kwestia wartości, lecz przepływu życia. Szacunek oznacza: przyjmuję od rodziców życie, nawet jeśli nie zgadzam się z ich zachowaniami czy wyborami.

  3. Uznanie losu - każdy niesie swój los – rodzice, dziadkowie, rodzeństwo.W ustawieniach uczymy się patrzeć na ten los z szacunkiem, zamiast go oceniać czy próbować naprawić wszystko za innych.

To jednak nie oznacza, że mamy tolerować przemoc, nadużycia czy wykorzystywanie.To ważne: można szanować człowieka i jednocześnie stawiać jasne granice jego zachowaniom.

Szacunek do rodziców – bez idealizacji i bez pogardy

Temat, który bardzo często pojawia się na moich warsztatach:„Jak mam szanować mamę/tatę, skoro…?”

  • „…nie było go w moim życiu.”

  • „…bił, pił, krzyczał.”

  • „…zawsze krytykowała i porównywała mnie z innymi.”

W podejściu ustawieniowym robimy ważne rozróżnienie:

  • Mogę nie zgadzać się z tym, jak rodzic się zachowywał.

  • Mogę nie chcieć powtarzać jego/jej wzorców.

  • Mogę chronić siebie, ograniczyć kontakt, a nawet go przerwać, jeśli wymaga tego moje bezpieczeństwo.


A jednocześnie – gdzieś głębiej – mogę uznać fakt, że:

  • od tej właśnie matki i od tego właśnie ojca przyszło do mnie życie,

  • bez nich po prostu by mnie nie było.

Szacunek w ustawieniach nie wymaga od Ciebie:

  • kochania rodziców „na siłę”,

  • udawania, że nic złego się nie wydarzyło,

  • zaprzeczania przemocy czy zranieniom.


Szacunek oznacza raczej:„Widzę, jak było. Widzę Twoje ograniczenia, Twój los. Konsekwencje Twoich czynów zostawiam przy Tobie. Jednocześnie szanuje to, że od Ciebie przyszło do mnie życie.”

Czasem w ustawieniu brzmi to jak zdanie:

„Ty jesteś wielki/wielka jako rodzic, ja jestem mała/mały jako Twoje dziecko. Biorę życie, które od Ciebie przyszło – tak, jak je dostałam/em.”

To bardzo głębokie wewnętrzne „tak” wobec życia, a nie zgoda na krzywdę.


Szacunek a uległość – cienka granica

U wielu osób pochodzących z trudnych domów pojawia się lęk:

„Jeśli zacznę szanować rodziców/system, to znowu wpadnę w uległość. Znowu będę musiała wszystko znosić.”

Dlatego tak ważne jest rozróżnienie:

Uległość:

  • rezygnuję z siebie, żeby inni byli zadowoleni,

  • milczę, gdy przekraczane są moje granice,

  • zgadzam się na to, na co wewnętrznie mam „nie”.

Szacunek:

  • widzę drugiego człowieka w całej złożoności,

  • uznaję jego historię i ograniczenia,

  • jasno mówię „tak” i „nie” z poziomu dorosłej/dorosłego.

W pracy ustawieniowej dążymy do tego, żebyś wyszedł/wyszła z roli uległego dziecka, które musi „szanować” rodziców, jak rozkaz,i stanął/stanęła w miejscu dorosłej osoby, która może:

  • uznać to, co było,

  • z szacunkiem zakończyć to, co niszczące,

  • wybrać dla siebie nowe życie.


Ćwiczenie: Moje granice szacunku

Weź kartkę i podziel ją na dwie kolumny:

1. „To jest dla mnie szacunek” - wypisz zachowania, które kojarzysz z prawdziwym szacunkiem.Np.:

  • ktoś mnie słucha do końca,

  • ktoś bierze pod uwagę moje zdanie,

  • ktoś przeprasza, gdy mnie zrani,

  • ktoś pyta, zamiast zakładać.

2. „To NIE jest szacunek” - wypisz zachowania, które często były nazywane „szacunkiem”, a dla Ciebie takie nie są.Np.:

  • mam milczeć, gdy ktoś mnie obraża,

  • mam się zgadzać, choć boli mnie w środku,

  • mam stawiać innych zawsze ponad sobą,

  • mam kochać rodzica „bez względu na wszystko”.

Spójrz na tę listę jak na wewnętrzną mapę.Ona pokaże Ci, gdzie Twoja dusza od dawna wie, czym jest szacunek – a gdzie nauczyła się mylić go z lękiem lub lojalnością.


Szacunek w relacjach partnerskich i zawodowych

To, jak rozumiemy szacunek z domu rodzinnego, przenosi się później:

  • do relacji partnerskich („jak mnie traktuje partner/partnerka, to przecież normalne”),

  • do pracy („szef ma prawo krzyczeć, to w końcu szef”),

  • do przyjaźni („nie chcę stracić bliskiej osoby, więc zgadzam się na wszystko”).

Jeśli w dzieciństwie „szacunek” oznaczał:

  • posłuszeństwo,

  • brak sprzeciwu,

  • tłumienie emocji,

to jako dorośli możemy:

  • wchodzić w relacje, w których jesteśmy „mniejsi” i nieważni,

  • mieć trudność, by powiedzieć „nie”,

  • czuć się winni, gdy dbamy o siebie.

W ustawieniach często patrzymy wtedy nie tylko na relację tu i teraz, ale również na to:

  • czyja lojalność stoi za moim brakiem szacunku do siebie,

  • komu jestem wierna/wierny, kiedy pozwalam siebie deptać,

  • czy nie powtarzam czyjejś historii (np. babci, mamy, kogoś wykluczonego).

Prawdziwy szacunek w relacjach dorosłych oznacza:„Jesteśmy równi w godności, choć możemy mieć różne role.”Szef i pracownik są równi jako ludzie, choć różnią się zakresem odpowiedzialności.Partnerzy są równi, nawet jeśli zarabiają inaczej, mają odmienne talenty, temperamenty czy historie.


Szacunek do przodków i do wykluczonych

W systemowym rozumieniu rodziny mówimy nie tylko o tych, których znasz osobiście.W polu obecni są również:

  • zmarli przodkowie,

  • dzieci nienarodzone, poronione, zmarłe wcześnie,

  • osoby wykluczone – np. partnerzy, o których nie wolno mówić, „czarne owce”, osoby po stronie sprawców.

Szacunek oznacza tutaj:

  • uznać, że oni należą,

  • przestać wypychać ich poza świadomość,

  • przestać udawać, że „ich nie było”.

Nie chodzi o usprawiedliwianie trudnych czynów.Chodzi o to, aby system mógł się uspokoić, gdy ci, którzy byli niewidzialni, wreszcie zostaną zauważeni.

Często w ustawieniu pojawiają się proste, lecz ważne zdania:

  • „Widzę Cię.”

  • „Masz miejsce w naszej rodzinie.”

  • „Należysz.”

To są zdania głębokiego szacunku – do losu, do człowieka, do prawdy.


Gdzie zaczyna się Twoja praca z tematem szacunku?

Jeśli czytając ten tekst, czujesz poruszenie – złość, ulgę, łzy w oczach – to znaczy, że ten temat dotyka nie tylko Twojego umysłu, ale i serca, i ciała.

Możesz zadać sobie kilka pytań:

  1. Kogo tak naprawdę trudno mi szanować?

    • Rodzica?

    • Partnera?

    • Siebie samą/samego?

    • Kogoś, kto wyrządził krzywdę mnie lub moim bliskim?

  2. Czego boję się, gdy myślę o szacunku?

    • Że będę musiała zapomnieć o bólu?

    • Że stracę swoją rację?

    • Że przestanę widzieć siebie jako „tę dobrą/tego dobrego”?

  3. Gdzie mylę szacunek z uległością?W jakich sytuacjach mówię „to jest szacunek”, a tak naprawdę zdradzam siebie?

To wszystko są wątki, z którymi można pracować:

  • w ustawieniach indywidualnych,

  • na warsztatach grupowych,

  • w procesach dotyczących relacji z rodzicami, partnerami, dziećmi, firmą, pieniędzmi.


Podsumowanie – szacunek jako wewnętrzny porządek

Szacunek w ujęciu psychologicznym i ustawieniowym to nie „ładne słowo”, ale wewnętrzny porządek, który:

  • przywraca godność Tobie i innym,

  • porządkuje relacje w rodzinie i w systemie,

  • pozwala zakończyć lojalności, które niszczą, zamiast wspierać,

  • otwiera drogę do bardziej dorosłej, zakorzenionej w sobie miłości.

Możesz zacząć od małych kroków:

  • zauważania swoich uczuć bez oceniania ich,

  • stawiania jednego, małego „nie” tam, gdzie wcześniej automatycznie się zgadzałaś/eś,

  • powiedzenia w sercu: „Widzę Cię” komuś, kto dotąd był niewidzialny w Twojej rodzinnej historii.

Jeśli czujesz, że temat szacunku – do siebie, do rodziców, do przodków – jest żywy w Twoim życiu, może to być zaproszenie do głębszej pracy w polu ustawień systemowych.


Anna Wolff

Certyfikowana Terapeutka Ustawień Systemowych

ree

 
 
 

Komentarze


 Anna Wolff Ustawienia Systemowe

All Rights Reserved

bottom of page