Mentalność biedy w Polsce – przekaz transgeneracyjny a pieniądze
- Anna Wolff - Ustawienia Systemowe
- 9 gru 2025
- 7 minut(y) czytania
Kiedy mówimy o mentalności biedy, często myślimy tylko o braku pieniędzy. W głębszym ujęciu – psychologicznym i systemowym – chodzi jednak o coś znacznie więcej: o wewnętrzny stan, w którym nie czujemy, że mamy prawo brać od życia, realizować swoje pomysły, zarabiać dobrze, cieszyć się obfitością.
To nie jest „wina jednostki”. To często wielopokoleniowy program, który wyrasta z historii naszego kraju, sposobu wychowania, przekazów kulturowych, religijnych – i z tego, jak wyglądały nasze relacje z mamą i tatą.
Skąd bierze się mentalność biedy?
Przez dziesięciolecia – a właściwie przez całe stulecia – Polacy żyli w warunkach, w których wolność, własność, bezpieczeństwo były bardzo kruche:
zabory, wojny, okupacja,
utrata majątku z dnia na dzień,
przesiedlenia, konfiskaty, zmiany granic,
a później – PRL ze swoim hasłem, że „wszyscy mają mieć po równo”.
W takim świecie podstawowym programem rodu nie było: „rozwijaj się, spełniaj marzenia”, tylko:
„Przetrwaj. Kombinuj. Nie wychylaj się. Bądź ostrożna/ostrożny.”
Do tego dochodziła często narracja:
„ci, którzy cierpią, są bliżej Boga”,
„pieniądze są podejrzane”,
„skromność i rezygnacja z siebie” jako cnota
„lepiej być biednym, ale uczciwym” – rozumiane tak, jakby bogactwo i uczciwość się wykluczały.
W takim klimacie majętność przestaje być czymś naturalnym, a staje się:
czymś „podejrzanym”,
czymś, czego „i tak zaraz można zostać pozbawionym”,
czymś, co może wywołać zazdrość, odrzucenie, ocenę.
PRL- czas socjalizmu: Państwo jako „rodzic”, który daje i zabiera
System PRL-u stworzył bardzo charakterystyczny wzorzec:Państwo jako rodzic.
Państwo „dawało”: etat, mieszkanie, świadczenie.
Jednocześnie mocno ograniczało wolność:
nie wychylaj się,
nie mów za dużo,
nie krytykuj,
nie myśl zbyt samodzielnie.
W tle działał przekaz:
„Będziemy się tobą zajmować, ale pod warunkiem, że się podporządkujesz.”
To bardzo przypomina dziecko zależne od rodziców:– dziecko nie decyduje, nie bierze odpowiedzialności, czeka na to, co „dorośli” za niego ustalą.
W wielu polskich rodzinach ten wzorzec się ugruntował:
lepiej mieć „pewny etacik”,
lepiej się „nie wychylać”,
lepiej „nie chcieć za dużo”.
I nawet kiedy system się zmienił – wewnętrzne oprogramowanie wielu osób pozostało takie samo.
Nowe czasy, nowe możliwości… a w środku stary program
Dziś żyjemy w epoce, w której:
możemy pracować z każdego miejsca na świecie,
zakładać firmy online,
sprzedawać swoje produkty i usługi globalnie,
uczyć się za darmo z internetu,
studiować bez względu na pochodzenie,
zmieniać zawód, kraj, styl życia.
Obiektywnie możliwości są dużo większe niż kiedykolwiek wcześniej.
A jednak część społeczeństwa funkcjonuje nadal tak, jakby świat się nie zmienił:
oczekiwanie, że „ktoś” da pracę, dotację, rozwiązanie,
przekonanie, że to inni decydują o moim losie,
postawa: „to przez rząd, system, szefa, rodziców, partnera, historię – ja nic nie mogę”.
To jest właśnie mentalność biedy w znaczeniu systemowym:
„Nie mam wpływu. Nie jestem dorosła/dorosły w swoim życiu. Czekam, aż ktoś mnie uratuje, przyjdzie z zewnątrz i coś da.”
Mentalność biedy a relacja z mamą i tatą
W ustawieniach systemowych patrzymy na pieniądze, sukces i realizację przez pryzmat relacji z rodzicami.
Mama – źródło życia i zgody na branie
Relacja z mamą mocno wiąże się z tym, czy potrafimy brać od życia:
czy czuję, że mam prawo przyjmować wsparcie, pieniądze, miłość, szanse,
czy umiem powiedzieć: „tak, biorę, korzystam, dziękuję”,
czy też w środku czuję, że „mi się nie należy”, „to za dużo”, „inni bardziej zasługują”.
Jeżeli mama była:
emocjonalnie niedostępna,
przytłoczona własnymi problemami,
bardzo biedna – psychicznie lub materialnie,
to dziecko często uczy się:
„Lepiej nie chcieć za dużo, bo i tak nie ma.”„Moje potrzeby są za ciężkie dla mamy.”
W dorosłym życiu może to wyglądać tak, że człowiek nie potrafi brać – ofert, szans, pieniędzy, wyższej stawki, lepszej pracy.
Tata – kierunek, struktura, decyzja
Relacja z tatą to często:
kierunek w świecie,
odwaga, by wyjść do ludzi,
prawo do sukcesu, zaznaczenia się, zarabiania,
Jeżeli tata był:
nieobecny, słaby, bezradny,
upokorzony przez system (np. stracił pracę, majątek, poczucie sprawczości),
agresywny lub niestabilny,
dziecko może wchłonąć przekaz:
„Bycie dorosłym mężczyzną/kobietą w świecie jest niebezpieczne.”„Lepiej się nie pchać, nie ryzykować, nie walczyć o swoje.”
Zamiast postawy: „wychodzę po swoje”, pojawia się:
rezygnacja,
unikanie konfrontacji,
„jakoś to będzie”,
oczekiwanie, że „ktoś mądrzejszy” zdecyduje.
Kiedy wewnętrznie nie dorastamy
Mentalność biedy bardzo często jest połączona z tym, że wewnętrznie pozostajemy dzieckiem.
Dorosłe ciało, dorosłe obowiązki, ale wewnątrz:
brak zgody na odpowiedzialność,
lęk przed konsekwencjami własnych wyborów,
potrzeba, by „ktoś inny” podjął decyzję – partner, rodzic, państwo, szef, terapeuta.
Pojawiają się komunikaty:
„Nie da się.”
„To nie jest dobry czas.”
„Gdybym miała/miał lepszy start, to bym mógł/mogła.”
„Gdyby nie PRL / rząd / rodzina / szef / inflacja /… – to bym rozwinął(-ęła) skrzydła.”
To jest eksternalizacja – czyli oddawanie na zewnątrz odpowiedzialności za własne życie.
W ustawieniach systemowych powiedzielibyśmy:
„Ja jeszcze nie stanęłam / nie stanąłem w pełni w swoim dorosłym miejscu.”
Ofiara, bezradność, bezsilność – duch historii
Polska historia ma w sobie ogrom cierpienia i realnej krzywdy:
wojny, okupacje, systemy totalitarne,
represje, obozy, śmierć, utrata bliskich,
głód, biedę, wielopokoleniową traumę.
Nic dziwnego, że tak wiele w naszych rodach jest energii ofiary, bezradności, bezsilności.Z punktu widzenia rodu było to często realne doświadczenie:
„Nie mieliśmy wpływu. Robili z nami, co chcieli. Jedyne, co mogliśmy, to przeżyć.”
Kłopot pojawia się wtedy, gdy ten stary stan staje się naszym dzisiejszym wzorcem – w czasach, kiedy realnie mamy więcej możliwości.
Wtedy w życiu dorosłym powtarzamy:
„Nic się nie da zrobić.”
„Nie ma sensu próbować.”
„Po co się starać, wszystko i tak jest ustawione.”
To już nie jest obiektywna prawda, tylko wewnętrzna lojalność wobec historii rodu.
Druga strona medalu: polska zaradność, kreatywność i przedsiębiorczość
Ważne, by zobaczyć cały obraz, nie tylko jego „ciemną” część.
Polacy mają w sobie też niesamowity potencjał:
zaradność – umiejętność „kombinowania” nie jako oszustwa, tylko kreatywnego znajdowania rozwiązań,
wytrwałość – potrafimy pracować, uczyć się, zaczynać od zera,
elastyczność – odnajdujemy się za granicą, w nowych zawodach, branżach, krajach,
umiejętność odrodzenia się – tyle razy nasz kraj był niszczony, a jednak znów powstawał dzięki pracy swoich obywateli
Ta przedsiębiorczość też jest przekazem transgeneracyjnym:
„Trzeba sobie poradzić. Jakoś to zorganizujemy. Znajdziemy sposób, żeby przeżyć, a nawet mieć lepiej.”
Widać to w:
małych rodzinnych firmach,
osobach, które zaczynały „od niczego”,
Polakach prowadzących biznesy na emigracji,
kobietach, które łączą macierzyństwo z budowaniem własnej działalności,
ludziach, którzy wychodzą z bardzo trudnych warunków i tworzą coś swojego.
Wewnętrzny konflikt: lojalność wobec rodu kontra prawo do obfitości
U wielu osób obserwuję wewnętrzne rozdarcie:
„chcę żyć lepiej, mieć więcej, rozwijać się”,
ale jednocześnie: „czy ja mogę mieć lepiej niż moi rodzice, dziadkowie?”
Pojawiają się nieuświadomione przekonania:
„Jak będę miała/miał dużo, oni poczują się przegrani.”
„Bogactwo to zdrada tych, którzy cierpieli.”
„Jak będę żyła lekko, radośnie, to tak jakbym zaprzeczała ich historii.”
Wtedy człowiek nieświadomie sam sobie przycina skrzydła:
nie korzysta z szans,
rezygnuje w ostatniej chwili,
wybiera poniżej swoich realnych możliwości,
sabotuje swoje projekty, związki, pieniądze.
Jak wychodzić z mentalności biedy? Kilka kierunków
To nie jest proces „na jutro”. To droga. Ale można ją zacząć od kilku ważnych kroków:
1. Zauważ swoje przekonania o pieniądzach i sukcesie
Zapisz, co usłyszałaś/eś w domu rodzinnym:
„Na to nas nie stać.”
„Bogaci to złodzieje.”
„Pieniądze to problem.”
„Nie wychylaj się.”
„Lepiej mieć pewną pracę niż ryzykować.”
Zobacz, które zdania nosisz jeszcze w sobie, choć teraz żyjesz w zupełnie innym świecie.
2. Spójrz z miłością na historię rodu – i wybierz inaczej
Możesz wewnętrznie powiedzieć do swoich przodków:
„Widzę, jak trudno wam było. Szanuję to, przez co przeszliście.Dzięki wam ja żyję.A teraz ja wybieram iść własną drogą – z szacunkiem do was, ale inaczej.”
To jest moment, kiedy przestajesz kopiować cierpienie, a zaczynasz brać siłę z rodu.
3. Uporządkuj relację z mamą – zgoda na branie
Praca z mamą często otwiera drzwi do:
przyjmowania wsparcia,
przyjmowania pieniędzy,
przyjmowania dobra bez poczucia winy.
W ustawieniach systemowych mówimy:
„Od mamy bierzemy życie – a razem z nim wszystko, co życie niesie: obfitość, szanse, relacje, możliwości.”
4. Uporządkuj relację z tatą – zgoda na działanie i odpowiedzialność
W kontakcie z tatą integrujemy:
odwagę,
determinację
decyzyjność,
zgodę na ryzyko,
gotowość, by „wyjść do świata” i zająć swoje miejsce.
To pomaga przejść od:
„niech ktoś za mnie zdecyduje”do:„to jest moje życie, ja wybieram i biorę za to odpowiedzialność”.
5. Drobne, konkretne działania zamiast czekania na „cud z zewnątrz”
Mentalność biedy często żywi się oczekiwaniem na wielki przełom:
„Jak wygram w totka…”,
„Jak ktoś mnie odkryje…”,
„Jak zmieni się rząd, szef, partner…”.
Wyjściem jest mikro-ruch w tu i teraz:
zapisanie się na kurs, szkolenie, studia
zrobienie pierwszej oferty swoich produktów
rozmowa z klientem,
poprawa CV,
rozpoczęcie małej działalności „po godzinach”.
Małe kroki są jak trening dla systemu nerwowego:
„Mogę działać. Mam wpływ. To się liczy.”
Pomimo wielu trudnych uwarunkowań, patrząc na Polaków, to też naród który cechuje:
wrażliwość,
głębia duszy,
inteligencja
odwaga do konfrontacji z trudnymi tematami,
gotowość do pracy i wysiłku aby osiągnąć sukces
ogromną zaradność i kreatywność, kiedy tylko ktoś naprawdę pozwoli sobie po nią sięgnąć.
Mentalność biedy nie jest naszym „wyrokiem”.To stary program, który powstał, by kiedyś chronić – ale dziś często nas ogranicza.
Możemy z szacunkiem:
ukłonić się przed losem tych, którzy żyli w biedzie, bezsilności, opresji,
powiedzieć im w sercu:
„Dziękuję, że przetrwaliście. Dzięki wam ja jestem.”
a jednocześnie wziąć prawo do obfitości, sprawczości i wolności, które są dostępne w dzisiejszym świecie.
Bo prawda jest taka:
W Polakach drzemie ogromny potencjał – często większy, niż jesteśmy gotowi o sobie uwierzyć.A to, co nas najbardziej ogranicza, bardzo często nie jest już na zewnątrz, tylko w nas samych – w naszych przekonaniach, lojalnościach, nieprzeżytym bólu.
Kiedy zaczynamy po to sięgać – indywidualnie i systemowo – historia przestaje być tylko ciężarem.Staje się źródłem siły.
Jeśli temat Cie poruszył zapraszam na warsztat online: „Obfitość Rodu – Ustawienia Systemowe Pieniędzy i Sukcesu”
Praca z rodowymi wzorcami finansowymi
📅 Data: 20 stycznia 2026 (wtorek)⏰ Godzina: 18:00 – 21:00🌐 Forma: warsztat online (na żywo, na platformie Zoom)
Podczas tego spotkania:
przyjrzymy się rodowym wzorcom finansowym – temu, co o pieniądzach, pracy i sukcesie niosą Twoi rodzice, dziadkowie i wcześniejsze pokolenia,
zobaczysz, gdzie nieświadomie powtarzasz historię biedy, braku, ofiary lub bezradności,
zrobimy ustawieniowe ćwiczenia z mamą i tatą w kontekście obfitości i prawa do „brania od życia”,
będziesz mogła/mógł zobaczyć, jak działają lojalności wobec rodu, które ograniczają Twoje zarobki i rozwój,
zrobimy medytację w polu serca, otwierającą na obfitość, sprawczość i dorosłe miejsce w swoim życiu.
Warsztat jest dla Ciebie, jeśli:
czujesz, że „utykasz” w temacie pieniędzy,
masz poczucie, że inni mogą „więcej” niż Ty,
boisz się wyceniać siebie wyżej,
powtarzają się u Ciebie schematy strat, długów, przeciążenia pracą lub finansowej zależności od innych.
💛 Oferta Early Bird z bonusami tylko do 21 grudnia!!!
Do 21.12 obowiązuje niższa cena udziału w warsztacie oraz pakiet wyjątkowych bonusów o łącznej wartości 850 zł:
🎁 BONUS 1: Udział z ustawieniem własnym w warsztacie „Uzdrowienie Rodu i Traumy Pokoleniowej”Wartość: 500 zł
Medytacja do indywidualnej pracy, zawierająca afirmacje i transformująca ograniczające przekonania na temat pieniędzy – tylko dla uczestników Early Bird.
🎁 BONUS 2: Indywidualna sesja na figurkachWartość: 250 złMożliwość rozpoznania i uwolnienia lojalności, przejęć i blokad finansowych.
🎁 BONUS 3: Dostęp do dodatkowego LIVE Q&A po kursie (60 min)Wartość: 100 złSpotkanie na żywo, podczas którego możesz zadać pytania, omówić swoje procesy i dointegrować wglądy po warsztacie.
🔗 Szczegóły i zapisy: www.annawolff.pl/warsztaty
Anna Wolff
Certyfikowany Terapeuta Ustawień Systemowych z 17 letnim doświadczeniem, Psychotraumatolog, Life & Business Coach.
Założycielka Akademii Ustawień Systemowych®, autorka kursów i programów pracy z traumą, intencją i przekazem transgeneracyjnym. Od kilkunastu lat wspiera ludzi w odzyskiwaniu wewnętrznej wolności, siły i zaufania do życia.



Komentarze