top of page

Szacunek.

Czym jest szacunek? To zgoda na wszystko takie jakie jest. Uznanie, że wszystko co nas otacza, spotyka, czego doświadczamy jest właściwe. Kiedy nam się udaje uszanować kogoś lub coś? Wtedy kiedy nie żywimy urazy, nie mamy pretensji, nie złościmy się na odmienność kogoś, czegoś lub sytuacji. Kiedy nie stawiamy się w pozycji „ja jestem lepszy, ja wiem co jest lepsze i co jest właściwsze. Życie jest dynamiczne, pełne zaskakujących sytuacji, niekoniecznie sprawiających jedynie pozytywne odczucia. Dużo osób marzy o życiu lekkim i bez zakłóceń. Tylko co dzieje się z nami, kiedy wszystko jest idealne? To co jest zawsze „lepsze” od rzeczywistości to nasze oczekiwania – „nic nie jest wystarczająco dobre” – lub „powinno być inaczej”. To co najtrudniejsze, to przyjąć rzeczywistość taką jaką jest, z wszystkim co do niej należy. Jeśli tego nie robimy, tracimy siłę do życia. Albo żyjemy iluzją albo jesteśmy ciągle sfrustrowani, niezadowoleni, przyjmujemy często postawę roszczeniową. W dalszym etapie czasem pojawia się choroba, często będąca skutkiem wewnętrznej niezgody na to co nas spotyka. Im bardziej odpychamy od siebie coś, im bardziej nie dajemy temu zgody tym bardziej przyciągamy to do siebie.

Możesz zrobić ćwiczenie: Usiądź wygodnie, rozluźnij całe ciało, zamknij oczy i poczuj na co/na kogo się nie zgadzasz. I poczuj co się dzieje z Twoim ciałem, jak reaguje na to. Jak się masz, kiedy wewnętrznie powiesz „NIE” i jak się masz kiedy powiesz wewnętrznie „TAK” komuś lub czemuś.

Możesz spróbować jak to jest patrzeć na kogoś, lub coś i powiedzieć wewnętrznie „Widzę Cię i szanuję, mam dużo miłości i zrozumienia w sercu dla Ciebie”. Co się wtedy dzieje z Tobą i wewnętrznym obrazem osoby na którą patrzysz?Czasem nasz brak zgody wynika z reprezentacji dynamiki rodowej, być może nie zgadzasz się za kogoś, kto tego nie mógł zrobić. Ustawienia systemowe mają to do siebie, że pokazują zawsze praprzyczynę trudności i problemów. Przywracając miejsce wykluczonym i zapomnianym osobom dajemy sobie przestrzeń na nowe zachowania, nowe wolne od uwikłań tylko swoje wybory. Przywracając przepływ miłości w Rodzie, uwalniamy siebie od tego co już nam nie służy. Nie czujemy ciężarów, noszonych za kogoś. Drogi do szacunku są dwie – pierwsza naturalna – poprzez uczucie miłości bezwarunkowej do wszystkiego co jest – jednakże nie każdy to potrafi, ze względu na uwikłania rodowe, braki z dzieciństwa, traumy. Druga droga prowadzi poprzez zrozumienie, zmianę perspektywy postrzegania rzeczywistości. Odnalezienie przyczyn, powiązań i obserwację tego co takiego działa na nas, na innych, że dzieją się akurat takie rzeczy a nie inne, że przyciągamy dane zdarzenia i osoby. Ta droga jest też drogą wymagającą, bo prowadzi poprzez utratę iluzji, rezygnację z negatywizmu, wyjście z pozycji ofiary i wzięcia odpowiedzialności za własne uczucia i emocje. Bo jeśli już wiem, bo jeśli już coś zrozumiałem/łam to co z tym zrobię? Mamy wpływ na swoje decyzje i możemy coś zmienić wtedy, kiedy mamy klarowny, pełny obraz sytuacji. Kiedy patrzymy trzeźwo i stajemy do tego z pozycji osoby dorosłej a nie dziecka.

Anna Wolff






164 wyświetlenia
bottom of page