Wpływ historii Polski na losy kobiet.
- Anna Wolff - Ustawienia Systemowe
- 5 dni temu
- 5 minut(y) czytania
Kiedy patrzymy na „polską kobietę”, nie patrzymy tylko na Ciebie – widzimy za Tobą cały szereg kobiet: prababki, babki, matki. Ich los nie był prywatną historią. Był wpisany w wojny, zabory, okupację, komunizm, transformację ustrojową. To, co nazywasz dziś „charakterem” albo „problemem w relacjach”, często jest lojalnością wobec losu kobiet Twojego rodu.
Jak historia Polski ukształtowała kobiety?
Wojny i utrata mężczyzn
kobiety zostawały same: wdowy, samotne matki, sieroty wojenne, kobiety po utraconych narzeczonych i mężach
musiały przejąć „męskie” role: utrzymanie domu, gospodarstwa, rodziny
przekaz: „Nie mogę liczyć na mężczyznę, muszę dać radę sama”
Dziś może się to przejawiać jako:
trudność w zaufaniu mężczyznom
odruchowe „ja sama”, nawet gdy ktoś chce pomóc
wybieranie partnerów niedostępnych, słabych, nieobecnych – z lojalności do kobiet, które były same
Okupacja, przemoc, gwałty wojenne (często przemilczane)
w wielu rodach przemoc seksualna została „zamieciona pod dywan”
kobiety niosły wstyd, winę, tajemnicę, milczenie
Dziś może to być:
blokada w seksualności, napięcie w ciele, „zamrożenie”
trudność z przyjmowaniem przyjemności, lęk przed bliskością
przekaz: „Lepiej się nie wyróżniać, nie być zbyt kobiecą, bo to niebezpieczne”
PRL – „podwójny etat” kobiety
praca zawodowa + pełna odpowiedzialność za dom i dzieci
brak języka na mówienie o zmęczeniu i potrzebach
idea „dzielnej kobiety”, która wszystko zniesie
Dziś może to być:
permanentne przeciążenie i brak odpoczynku
poczucie winy, gdy chcesz mieć czas dla siebie
przekaz: „Najpierw inni, na końcu ja”
Silna, zaradna Polka vs. jej wewnętrzna dziewczynkaZ pokolenia na pokolenie wzmacniał się wzorzec:
„silna, ogarniająca wszystko kobieta”
kobieta jako moralny i emocjonalny „rdzeń” rodziny
Ale wewnątrz często jest mała, zmęczona dziewczynka, która:
nigdy nie mogła odpocząć
nie miała prawa być słaba, potrzebująca, wrażliwa
Co widzimy w ustawieniach systemowych?
W polskich systemach kobiecych często pokazują się powtarzające ruchy:
Lojalność wobec cierpienia kobiet rodu
„Skoro one cierpiały, nie mam prawa mieć łatwiej”,
„Jak mogę być szczęśliwa w związku, skoro one były same / bite / zdradzane?”.
Niewidzialne przymierze z matką i babką
„Zostanę przy Tobie w Twoim bólu” – zamiast pójść do swojego życia i do mężczyzny.
Zamiana ról z mężczyzną
Kobieta w roli „głowy rodziny”, mężczyzna jak syn, chłopiec, ktoś „do wychowania”.
Wstyd i napięcie wokół kobiecości i seksualności
Ciało pamięta to, czego nie wolno było nazwać.
Uzdrowienie – co jest możliwe?
Praca z traumą pokoleniową i ustawieniami systemowymi nie zmienia historii Polski. Nie cofniemy wojen, przemocy, biedy, systemu.Ale możemy:
zobaczyć, co niesiemy w lojalności do kobiet rodu
oddzielić: „to było ich, a to jest moje życie”
przywrócić mężczyznom ich miejsce – bez idealizacji, ale też bez pogardy
oddać ciężary, które nie należą do nas
otworzyć przestrzeń na nowe wzorce kobiecości:
– opartej na szacunku do siebie,
– na prawie do odpoczynku,
– na prawie do wsparcia, miłości i bliskości
Zastanów się:
Czy podczas czytania tego postu przyszły Ci do głowy jakieś kobiety z Twojego rodu?
Jakie zdania o mężczyznach i życiu słyszałaś w swoim domu?
W których sytuacjach mówisz sobie: „muszę sama”, „nie mogę liczyć na nikogo”?
Zmiana zaczyna się tam, gdzie zauważasz, że to, co przeżywasz, nie jest tylko „Twoim charakterem”, ale odpowiedzią na los całego rodu żyjącego w konkretnej historii kraju.
Ćwiczenie: Spotkanie z kobietami Twojego rodu
Możesz zrobić to ćwiczenie w domu, w ciszy. Zajmie kilka–kilkanaście minut.
Usiądź wygodnie
Usiądź lub połóż się. Zadbaj, żeby przez chwilę nikt Ci nie przeszkadzał.
Zauważ swoje ciało: stopy, nogi, brzuch, klatkę piersiową, ramiona.
Oddychaj głębiej
Weź kilka powolnych, spokojnych oddechów.
Przy wdechu: „przyjmuję życie”.
Przy wydechu: „puszczam napięcie”.
Wyobraź sobie linię kobiet za sobą
Wyobraź sobie, że za Twoimi plecami stoją kobiety Twojego rodu:
bez względu na to, czy je znasz, czy nie,
te, o których się mówiło, i te, o których się milczało.
Może widzisz:
prababki, babki, ciocie, mamę,
kobiety, które straciły mężów na wojnie,
kobiety, które dźwigały dom w pojedynkę,
kobiety, które przeżyły przemoc, biedę, upokorzenie.
Zauważ ich ciężary – bez ratowania
Pozwól, by każda z nich stała ze swoim losem.
W myślach możesz powiedzieć:
„Widzę to, co niosłaś.Widzę, jak było trudno.Dziękuję, że dzięki Tobie ja dziś żyję.”
Zauważ, czy w ciele pojawia się wzruszenie, opór, napięcie, smutek. Nic z tym nie rób – po prostu zauważ.
Oddaj to, co nie jest Twoje
Wyobraź sobie, że część ciężaru, który niesiesz na plecach, na barkach, w brzuchu, należy do nich, nie do Ciebie.
W myślach powiedz:
„To, co do Ciebie należy, z szacunkiem zostawiam przy Tobie.Twoje losy, Twoje decyzje, Twoje cierpienie – z szacunkiem oddaję Tobie.”
To, co do mnie należy, przyjmuję.
Możesz zrobić delikatny ruch rękami – jakbyś zdejmowała z siebie ciężki płaszcz i odkładała go z powrotem do źródła.
Przyjmij od nich życie, nie ciężary
Skieruj uwagę do swojego serca lub brzucha.
Powiedz w myślach:
„Od Was przyjmuję życie.Życie przekazane dalej – do mnie.Wasze cierpienia zostają przy Was.Ja wybieram żyć pełniej, w szacunku do Was.”
Daj sobie zgodę na lżejszy los
Przy kolejnym wdechu poczuj, że wdychasz zgodę na swoje życie, inne niż życie kobiet przed Tobą.
Możesz powiedzieć:
„Droga Mamo, Babciu, Kobiety mojego rodu,jeśli na to pozwolicie –zrobię z tym życiem coś dobrego.Nie z deptania Waszego losu,ale z szacunku do tego, co przeszłyście.”
Stań twarzą do swojego życia
Wyobraź sobie, że lekko odwracasz się przodem do przyszłości, do swojego życia: do relacji, pracy, ciała, pieniędzy, miłości.
Kobiety są za Tobą – jako wsparcie, nie jako ciężar.
Powiedz:
„Za mną mój ród.Przede mną moje życie.Ja jestem tą, która teraz wybiera.”
Na koniec – jedno zdanie mocy
Wybierz jedno zdanie dla siebie i powtarzaj je kilka razy na głos lub w myślach:
„Mam prawo, by było mi lżej niż kobietom przede mną.”
„Mogę przyjmować wsparcie – nie muszę wszystkiego sama.”
„Moja kobiecość należy do mnie, nie do historii.”
Zauważ ciało, wróć do tu i teraz
Porusz delikatnie palcami dłoni i stóp.
Zrób głębszy wdech i wydech.
Jeśli czujesz napięcie lub emocje – możesz je zapisać w zeszycie, żeby domknąć proces.
Możesz wracać do tego ćwiczenia zawsze, gdy poczujesz, że historia kobiet Twojego rodu „kładzie się” na Twoich barkach. Z czasem ciało coraz lepiej pamięta nowy ruch:
„To, co było – widzę i szanuję.To, co teraz – należy do mnie.”
Jeśli czujesz, że ten temat porusza coś bardzo głęboko w Tobie i chcesz popracować z historią kobiet w Twoim rodzie w bezpiecznej, prowadzonej przestrzeni, zapraszam Cię na mój warsztat:
🜲 Uzdrowienie Kobiecego Rodu® (czas trwania: 3 godziny) 🌐 forma: online (na żywo)
Podczas warsztatu:
· popatrzymy na losy kobiet w Twoim systemie rodzinnym – z szacunkiem, bez oceny,
· zrobimy prowadzone ćwiczenia i wizualizacje dotyczące relacji z mamą, babkami, żeńską linią rodu,
· przyjrzymy się lojalnościom, które nieświadomie powielasz,
· zrobimy przestrzeń na nowy, lżejszy ruch w Twoim życiu – jako kobiety.
Pracujemy w kameralnej grupie, co daje:
· poczucie bezpieczeństwa,
· możliwość indywidualnej pracy w polu,
· czas na pytania i krótkie omówienie doświadczeń.
Link na warsztat przychodzi na maila, po rezerwacji miejsca.
Anna Wolff
Certyfikowany Terapeuta Ustawień Systemowych z 17 letnim doświadczeniem, Psychotraumatolog, Life & Business Coach.
Założycielka Akademii Ustawień Systemowych®, autorka kursów i programów pracy z traumą, intencją i przekazem transgeneracyjnym. Od kilkunastu lat wspiera ludzi w odzyskiwaniu wewnętrznej wolności, siły i zaufania do życia.



Komentarze